Poradnik Kupujących

Jak poznać, że licznik był cofnięty


Problem cofania liczników to coś z czym każdy kto szukał samochodu używanego ma okazję spotkać się nieraz. Podsuwamy podpowiedzi, jak w niektórych autach można odczytać prawdziwy przebieg, nawet po wielu miesiącach od jego zmiany a także sposoby na sprawdzenie historii oferowanego auta bez konieczności wychodzenia z domu oraz wizyty w miejscu sprzedaży.

Rynek samochodów używanych w Polsce jest coraz bardziej przesycony a przez to i bezlitosny dla osób poszukujących samochodu używanego. Duża konkurencja zmusza sprzedających do przedstawienia swojego egzemplarza w jak najlepszym świetle. Są na rynku firmy które pomagają dostosować samochód do wymagań Klienta i nie zawsze w sposób legalny. Jedni za nie wielkie kwoty „regulują” liczniki. Inni fałszują książki serwisowe i oferują je sprzedającym za niewielkie pieniądze, z wyrobieniem dowolnej pieczątki w Polsce od dawna nie ma już żadnego problemu. Doprowadzenie wnętrza a przede wszystkim lakieru do stanu perfekcyjnego także nie stanowi problemu ale w przypadku lakieru znacznie zmniejsza jego żywotność.

 

Im droższe auto, tym bardziej opłaca się zainwestować 550-1200 zł w jego przegląd przed kupnem. Jakkolwiek zmiana wskazań licznika to dla wykwalifikowanych warsztatów wyposażonych w profesjonalny sprzęt zadanie na kilkanaście minut pracy – są tacy którzy przebieg zmienią w ten sposób, że nie rozpozna tego nawet autoryzowany serwis, jednak w wielu przypadkach luki w doświadczeniu pozwalają na wykrycie działalności osób zmieniających przebiegi: w wielu przypadkach osoby dokonujące korekcji liczników posiadają wiedzą fachową nawet lepszą niż pracownicy autoryzowanych serwisów, tak więc nawet wizyta w autoryzowanym serwisie nie da nam gwarancji poznania prawdziwego przebiegu samochodu, jednak są na to szanse.

W nowoczesnych autach każdy przegląd jest odnotowywany elektronicznie. Sterownik zapisuje m.in. przebieg, ilość dni od poprzedniego przeglądu oraz numer komputera diagnostycznego, którym skasowano „inspekcję” W ten sposób można nawet sprawdzić, w którym serwisie auto było obsługiwane. Jeżeli warsztat nie dysponował oryginalnym testerem diagnostycznym, tylko np. chińską podróbką lub, to tez to widać: w polu „identyfikacja testera” zamiast numeru pojawia się ciąg zer lub przypadkowych znaków. Odczytując pamięć przeglądów, można też sprawdzić, czy sprzedawca mówi prawdę o tym, że auto było serwisowane wyłącznie w ASO lub przynajmniej w specjalistycznym serwisie. Jeśli sprzedawca ma „papierową” książkę przeglądów, to warto sprawdzić, czy wpisy zgadzają się z tym, co zapisał komputer. Jeśli w książce znajdują się pieczątki z autoryzowanej stacji obsługi, to w komputerze nie może być wpisów z niezidentyfikowanego testera diagnostycznego. Jednak i to profesjonaliści potrafią ominąć – jednak koszt przeprogramowania takiego systemu jest dość znaczny w związku z tym nieraz po prostu nie opłaca się to sprzedającym.

Nowoczesne samochody tj. produkowane od 2004 r. mają wiele urządzeń elektronicznych, które zapisują na potrzeby serwisantów (a czasem producenta – analizuje on różne informacje statystyczne zbierane podczas przeglądów gwarancyjnych) szereg in formacji, które wprost lub pośrednio mówią o prawdziwym przebiegu auta. Stacyjka pamięta, ile razy uruchamiano silnik, a pompa hamulcowa rejestruje każde dotknięcie pedału hamulca. Jeśli wiemy, że statystycznie kierowca korzysta z hamulca dwa razy na kilometr jazdy, a pompa zarejestrowała 600 tys. hamowań, można oszacować, że aulo pokonało 300 tys. km, Ale to nie wszystko! Układ kontroli emisji spalin wie, ile zużyto dodatku paliwowego i kiedy należy wymienić filtr cząstek stałych. Sterownik silnika zapisuje każdą dolewkę oleju i każde podłączenie diagnoskopu – zarówno zarejestrowanego, jak i wyposażonego w ukradzione oprogramowanie. Radioodtwarzacz przechowuje dane o błędach, np. zacięciu się płyty, i powiązuje je z przebiegiem. Sterowniki poduszek powietrznych zapamiętują informacje na temat uruchomienia w przeszłości zabezpieczeń pirotechnicznych. To prawda, że wszystkie te dane można zmodyfikować albo wymazać.

Czasy, kiedy stan elementów wnętrza zdradzał kondycję auta na pierwszy rzut oka, minęły. Trzeba umieć odróżnić fabryczną skórę od wszytej przez tapicera, a zużyte w niewielkim stopniu plastiki od zupełnie nowych. Doświadczone oko odróżni tapicerkę brudną, ale niezużytą od wysiedzianej, ale pokrytej warstwą substancji odświeżającej. Jednak podczas korekcji liczników często zużyte elementy wymienia się na nowe. Dużo więcej możemy zobaczyć od spodu – jednak tutaj nie dowiemy się za wiele o przebiegu samochodu, natomiast możemy poznać w ten sposób czy nasz samochód uczestniczył w kolizji drogowej.

Jak widać, nie ma jednej skutecznej metody na rozpoznanie tego czy samochód miał przekręcony licznik za wyjątkiem kupna samochodu od pierwszego właściciela który serwisował samochód w ASO od początku do końca. Ponadto przebieg to nie wszystko – prowadząc skup samochodów wielokrotnie spotykamy się z autami kilkuletnimi mającymi przebiegi ok 250-300 tyś km które są w stanie lepszym niż egzemplarze posiadające przebiegi 150 tyś km – wszystko zależy od sposobu użytkowania oraz dbania o samochód.

 

Jak poznać, że licznik był cofnięty
Oceń ten artykuł